Czy Pacjent może domagać się sprostowania dokumentacji medycznej ?

Nie ma to tamto. Internet to jest w ogóle klawy wynalazek. Pamiętam doskonale, jak rodzice kupili nam (mnie i siostrze) pierwszy komputer. Stał w centralnym miejscu w mieszkaniu, był wielkości średnio rozwiniętego słonia, emitował więcej ciepła niż lodówka, zaś kineskop był większy niż (wiadomo co) Kim Kardashian. Pamiętam doskonale ten charakterystyczny dźwięk łączenia się z Internetem i wiecznie odmierzany czas dostępu. Wiadomo, jakoś super tanio to wtedy nie było.

A dziś ? Dziś te wspomnienia to prehistoria, choć zdarzyły się niecałe 20 lat temu. Dziś komputer nosi się w kieszeni, a czasem na ręku, wszystko jest ECO i ogólnie panuje trend minimalizacji. Sieć jest w zasadzie wszędzie, a ceny za usługi dostępu dość symboliczne, a często darmowe.

Cofnąć się w czasie bym nie chciał, ale nastrój rozrzewnienia od czasu do czasu spotyka mnie zupełnie bezceremonialnie.

Dzięki powszechnemu dziś dostępowi do Internetu – co jest samo w sobie rewelacyjne – jest mi dane otrzymywać mnóstwo maili. Ok – cześć z nich to spam, część zupełnie nieokazyjne oferty. Są jednak i takie wiadomości, jak ta:

Panie Mecenasie, czy Pacjent ma prawo żądać sprostowania dokumentacji medycznej?

Powiesz, że nie do końca jestem normalny ekscytując się taki rzeczami. Że coś mi tam nie styka neuronowo pod kopułką. Że miałem w życiu ciężkie zabawki.

Dobra – przyjmuję to. Ale ja naprawdę lubię swoją robotę. Po ludzki ciągle mnie to kręci. Cieszę się, jak dziecko, gdy oddaje kolejny podmiot leczniczy, gdy spotykam się z lekarzami i przedsiębiorcami mogąc poznać ich historie, kiedy udaje się zupełnie realnie komuś pomóc – wygrać z ZUSem, Sanepidem, Funduszem, Skarbówką.

I cieszą mnie takie zapytania, jak powyższej. Wymagają one ode mnie przemyślenia tematu, którego ja sam nigdy bym nie wymyślił. Nigdy nie rozważałbym problemu, czy pacjent może domagać się sprostowania dokumentacji medycznej. Ale tutaj rzeczywistość mówi, że się domaga.

  1. Co wówczas zrobić ?
  2. Prostować, odmówić ?
  3. Czy wobec odmowy sprostowania Pacjent może iść z tym do sądu ?

Cóż za zagadnienie ! Ciekawy odpowiedzi ?

konfa_slask-290x290Bez dwóch zdań, Pacjent ma prawo do dokumentacji medycznej. I to jest jego święte prawo. O tym zagadnieniu traktuje cały rozdział 7 ustawy o prawach pacjenta, gdzie zamieszczone zostały przepisy dotyczące prawa pacjenta do dokumentacji medycznej., w tym określające prawo pacjenta do dostępu do tej dokumentacji (art. 23 ust. 1) oraz sposób jej udostępniania (art. 27), a w rozdziale 12 – zadania Rzecznika Praw Pacjenta, ustanowionego w celu obrony praw pacjenta określonych ustawą oraz w przepisach odrębnych (art. 41).

Co więcej w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjęto, iż w razie odmowy uznania prawa pacjenta do dostępu do dokumentacji medycznej pacjent może zaskarżyć czynność zakładu do sądu administracyjnego.

Z przepisów prawa nie wynika jednak w żadnej mierze uprawnienie pacjenta do wystąpienia do jednostki leczniczej z wnioskiem o dokonanie zmian w dokumentacji medycznej, tak jak ma to miejsce w odniesieniu do udostępnienia tej dokumentacji.

Jedynie w takim przypadku można byłoby przyjąć, że w razie odmowy dokonania zmian w dokumentacji medycznej istnieje możliwość dochodzenia przez pacjenta realizacji uprawnienia w tym zakresie. Byłoby to wówczas równoznaczne z sytuacją, w której pacjent miałby środki prawne, aby ingerować w treść zapisów w dokumentacji medycznej.

Wobec tego, odmowa sprostowania wydanej dokumentacji medycznej, bądź bezczynność czy przewlekłość postępowania placówki w tej sprawie nie może stanowić skargi do sądu administracyjnego, gdyż nie jest to tzw.  „czynność z zakresu administracji publicznej dotyczącą uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa”.

Z tych względów Pacjent nie może skutecznie domagać się sprostowania wydanej mu dokumentacji medycznej, o czym warto pamiętać i nie ulegać presji.

Pamiętać też warto o tym, co jeszcze nie tak dawno stanowiło naszą rzeczywistość, a co dziś wydaje się być nierealne, bo świat poszedł do przodu, bo być może my się rozwinęliśmy. Takie refleksje pozwalają spojrzeć na wiele rzeczy z dystansu, złapać perspektywę, dzięki której nawet  ten nieszczęsny kineskop wyda się być powodem do uśmiechu.

Czego i Tobie życzę.

Do usłyszenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *