Konsekwencje udzielania świadczeń stomatologicznych w obliczu pandemii koronawirusa. Prawa pracowników.

Pandemia koronawirusa w sposób oczywisty dotyka każdego lekarza dentystę z osoba i bezpośrednio. Konsekwencje przemodelowania dotychczasowej rzeczywistości odczuwalne są dla wszystkich, niezależnie w jakiej roli w działalności leczniczej występują: czy udzielają świadczeń jako współpracujący z podmiotami leczniczymi czy też sami te podmioty prowadzą.

Z aplauzem należy przyjąć przeważającą postawę środowiska polskich stomatologów o zamknięciu gabinetów stomatologicznych. Świadczy to o odpowiedzialności nie tylko za swój personel medyczny, ale przede wszystkich za pacjentów, na których wirus mógłby transmitować w warunkach gabinetu zabiegowego.

Odnotować też trzeba, iż niektóre gabinety stomatologiczne przeorganizowały swój tryb pracy i zdecydowały się przyjmować pacjentów jedynie w trybie interwencyjnym, z dużym rozdziałem czasowym, z możliwie jak najszerszą dezynfekcją po wizycie, po uprzednio przeprowadzonym telefonicznie wywiadzie epidemiologicznym. Czas pokaże, czy podjęcie zwiększonych środków ostrożności i kontynowanie pracy nie obróci się przeciwko tym placówkom medycznym.

Wcale nie do wyobrażenia pozostaje sytuacja, w której pacjent uprawdopodobniłby zakażenie w konkretnym gabinecie stomatologicznym, co mogłoby przynieść katastrofalne skutki dla prowadzącego praktykę lub lekarza w niej przyjmującego. W tej sytuacji – tak jak przy każdym zakażeniu szpitalnym  – mowa jest bowiem o błędzie organizacyjnym za który odpowiedzialność ponosi prowadzący placówkę. Często standardowa polisa OC nie obejmuje tego rodzaju szkód, których pokrycie następowałby z kiszeni prowadzącego gabinet. A mowa jest tu o odszkodowaniach i zadośćuczynieniach, które mogą iść w dziesiątki lub setki tysięcy złotych względem każdego jednego pacjenta. Wszak gdy policzy się czas kwarantanny, czy hospitalizacji osoby zakażonej, ew. komplikacje zdrowotne, a w skrajnych przypadkach śmierć, to kwoty roszczeń szybują. Jeżeli zaś zarażony w gabinecie pacjent zacznie zarażać następne, to odpowiedzialność placówki i kwoty roszczeń wykładniczo rosną.

Na marginesie warto zauważyć, że fakt zarażenia się przez personel gabinetu stomatologicznego koronawirusem w miejscu wykonywania pracy może być traktowany, jako wypadek przy pracy, ze wszystkimi tego konsekwencjami dla pracodawcy.

Doświadczenie zawodowe Autora każde przyjąć, iż znajdą się pacjenci oraz ich zawodowi pełnomocnicy, którzy nie zawahają się skorzystać z każdej prawnie dopuszczalnej drogi dla wykazania swoich racji, szczególnie że w procesach o zarażenia pacjent nie musi udowodnić, a jedynie uprawdopodobnić, że do zarażenia doszło w danym miejscu i czasie. Oczywiście nie będzie to zdanie łatwe, ale potencjalne ryzyko takich spraw jest bardzo duże. W takich sytuacjach bledną argumenty o kodeksie etyki lekarskiej, przysiędze lekarskiej, chęci niesienia pomocy, niepozostawiania pacjentów bez opieki etc – a zaczynają liczyć się twarde fakty: rekomendacje WHO, NIL, NFZ; wskazania; sposoby zapobiegania, podjęte środki ochrony.

Tym samym każdy lekarz prowadzący gabinet musi we własnym sumieniu i interesie rozważyć, czy placówkę pozostawić otwartą, czy też czasowo zawiesić przyjęcia, czekając na unormowanie systemowe przyjmowania pacjentów bólowych.

W systemie udzielania świadczeń stomatologicznych funkcjonują – poza lekarzami prowadzącymi gabinety – także lekarze, którzy w tych gabinetach przyjmują oraz medyczny personel pomocniczy.

Czy w związku z wydanymi rekomendacjami KS NRL oraz NFZ stomatologiczny personel medyczny może odmówić pracy ?

W tym względzie przychodzi z pomocą kodeks pracy, który dotyczy również osób na kontraktach i umowach zlecenia.

Kodeks pracy co do zasady ma zastosowanie do zatrudnionych w ramach stosunku pracy, a więc, z gruntu nie dotyczy osób wykonujących czynności na podstawie umowy cywilnoprawnej. Jednak wyjątkiem są przepisy w zakresie ochrony zdrowia i życia, które oprócz pracowników dotyczą także osób wykonujących pracę na innej podstawie prawnej niż stosunek pracy – umowa kontraktowa i zlecenia.

Zgodnie z art. 304§1 k.p. pracodawca ma obowiązek zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy także osobom fizycznym wykonującym pracę np. na podstawie umów zlecenia oraz osobom prowadzącym w zakładzie pracy lub w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę na własny rachunek działalność gospodarczą.

Przez odesłanie do art. 207§2 k.p. ustawodawca rozszerzył obowiązek pracodawcy dotyczący chronienia zdrowia i życia przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki także na osoby niebędące pracownikami.

Tak, jak w stosunku do zatrudnionych pracodawca jest więc zobowiązany m.in. odpowiednio organizować pracę takich osób na umowach cywilnoprawnych, reagować na potrzeby w zakresie zapewnienia im bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz dostosowywać środki podejmowane w celu doskonalenia istniejącego poziomu ochrony zdrowia i życia, a także prowadzić właściwą politykę zapobiegającą wypadkom przy pracy i chorobom zawodowym.

W odniesieniu do świadczeń stomatologicznych najważniejsze będzie zapewnienie środków ochrony indywidualnej personelu medycznego.

W tym zakresie przychodzą z pomocą rekomendacje WHO dotyczące zapewnienia nie tylko personelowi medycznemu rękawiczek, ale również fartuchów jednorazowych, przyłbic, maseczek z wysokim poziomem filtracji (HEPA), szczelnych połączeń zabezpieczających oczy lekarza dentysty. Personel powinien być tez odpowiednio przeszkolony, jak właściwie używać tych środków, aby przy ich np. zdejmowaniu nie doszło do przypadkowego zakażenia.

Obowiązkiem prowadzącego gabinet, który podjął decyzje o kontynuowaniu świadczeń w stanie zagrożenia epidemicznego, jest zapewnienie odpowiednich warunków pracy dla całego personelu.

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem pracodawca odpowiada nie tylko za spełnienie formalnych wymogów bezpieczeństwa pracy, określonych w przepisach prawa oraz ustalonych normach, ale także za zapewnienie faktycznego bezpieczeństwa. Do ustawowych obowiązków pracodawcy należy organizowanie pracy w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy, a obowiązek ten należy rozumieć jako dynamiczny, tj. z wykorzystaniem aktualnych osiągnięć nauki i techniki. Pracodawca powinien zatem wykorzystywać dla wzmocnienia ochrony zdrowia i życia pracowników każdą zdobycz naukową i każdy postęp techniczny, każde doświadczenie życiowe (vide: (wyrok Sądu Najwyższego z 13 września 2016 r., III PK 146/15 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 maja 2008 r., I OSK 785/07)

Jeżeli zatem pracodawca nie jest w stanie zorganizować bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, zaś sama praca stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia, to pracownicy mają prawo powstrzymać się od wykonywania pracy. Ważnym jest, że obie te przesłanki musza występować łącznie.

W tym zakresie powołać się należy na art. 210 § 1 k.p., który przewiduje prawo powstrzymywania się od wykonywania pracy „w razie, gdy warunki nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy oraz stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika”. Przepis ten określa jedno z podstawowych praw pracowniczych związanych z powstrzymywaniem się od wykonywania pracy niebezpiecznej.

Powstrzymanie się od pracy w warunkach art. 210 § 1 k.p. nie stanowi naruszenia obowiązków pracowniczych. Pracownik nie może ponosić żadnych niekorzystnych konsekwencji z powodu powstrzymania się od pracy lub oddalenia się z miejsca zagrożenia (art. 210 §2(1) k.p.).

Trzeba jednak pamiętać, że ryzyko zagrożenia dla zdrowia i życia winno mieć charakter obiektywny, a nie subiektywny podszyty strachem, choć wydaje się, iż w obecnej sytuacji czynniki obiektywne dają podstawę – przy braku zapewnienia odpowiednich środków ochrony – do przeciwstawienia się pracy lekarza dentysty. Podobne prawo będzie przysługiwać, gdy obiektywne i bezpośrednie zagrożenie nie istniało, ale pracownik mógł w usprawiedliwionym błędzie stwierdzić inaczej. Dziś bowiem nie jest trudno ulec pewnej panice, a strach przez konsekwencjami zarażenia może być paraliżujący i uzasadniający powstrzymanie się od pracy.

Powyższe stwierdzenia są szczególnie istotne, gdy mowa jest o lekarzach dentystach na specjalizacji w trybie rezydenckim bądź pozarezydenckim, nierzadko przymuszanych do pracy w takich miejscach interwencyjnych, jak np. Centralne Ambulatoria Stomatologiczne, gdzie zgłaszają się pacjenci bólowi. Lekarze ci podstawieni są pod ścianą, gdyż z jednej strony każe im się pracować nie do końca zapewniając środki ochrony indywidualnej wedle zaleceń, a z drugiej grozi palcem pokazując zawarte z nimi umowy. Rozwiązania takiej umowy przez pracodawcę niweczy bowiem lekarzowi planowe dokończenie szkolenia i przystąpieniu do egzaminu specjalizacyjnego.

Sytuacja lekarzy stażystów jest niekiedy też podobna – tym bowiem zależy na zakończeniu stażu i otrzymaniu prawa wykonywania zawodu bez ograniczeń, co w sytuacji rozwiązania umowy stażowej byłoby niemożliwe bądź znacząco utrudnione, a na pewno odraczałoby w czasie uzyskanie uprawnień

Zdecydowanie w „łatwiejszej” sytuacji pozostają lekarze dentyści i personel pomocniczy na kontraktach lub zleceniach. Ci, jeżeli nie chcą przyjmować, mają prawo rozwiązać umowę współpracy na podstawie art. 746§3 k.c. bez wypowiedzenia.

Bez wątpienia bowiem za ważny powód należy uznawać stan epidemiczny wprowadzony na terenie Polski w połączeniu z olbrzymim ryzykiem transmisji wirusa w trakcie świadczeń stomatologicznych oraz ograniczonymi możliwościami zabezpieczenia się poprzez brak stosowania rekomendowanych środków ochrony indywidualnej.

Prawdą jest, że nieuzasadniona odmowa wykonywania pracy z powołaniem na art. 210 § 1 k.p. może stanowić przyczynę nawet dyscyplinarnego rozwiązania umowy o pracę. Ponadto za okres powstrzymywania się od pracy nie przysługuje wówczas wynagrodzenie.

Jednakże pracodawca powinien ostrożnie rozważyć wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych wobec personelu medycznego, który odmawia wykonywania świadczeń stomatologicznych, szczególnie przy brakach rekomendowanych środków ochrony indywidualnej i rekomendacjach instytucji publicznych.

Należy pamiętać, że odmowa pracy jest działaniem podejmowanym w ostateczności.

W tej trudnej sytuacji pozostaje jedynie apelować o indywidualne porozumienia stron, albowiem spór, w tym spór sądowy, nie służy żadnej ze stron.

Zdrowia !

6 thoughts

  1. Witam,
    Czy Pacjent ( chcąc odbyć wizytę w trybie interwencyjnym) może podpisać oświadczenie zwalniające podmiot leczniczy z odpowiedzialności za zakażenie koronawirusem ?
    Jeśli tak , to w jakiej formie ?
    Pozdrawiam
    O.W.

    1. W mojej ocenie takie oświadczenia/zgoda będzie nieważna. Placówka nie może zwolnić się z odpowiedzialności za zarażenia – wszystko jedno czy ma ono podłoże wirusowe czy bakteryjne.

  2. Pytanie co z wynagrodzeniem za okres zamknięcia gabinetu podczas koronawirusa dla pracownika na umowę zlecenie

    1. Niestety, tu nie mam dobrych wiadomości. Przy zleceniach działa prosta zasada: nie pracujesz – nie zarabiasz…

      1. A jeśli mam opłacane wszystkie składki i jestem na zwolnieniu lekarskim a placówka została zamknięta jeszcze w czasie trwania zwolnienia ? czy za te dni będzie wypłacone??

  3. Jak prawnie wygląda sytuacja lekarza dentysty podczas szkolenia specjalizacyjnego w trybie rezydenckim – protetyka stomatologiczna.
    Przypadki pilne praktycznie nie występują, przyspieszone – dyskusyjna sprawa.
    Brak zapewnienia wymienionych środków ochrony osobistej.
    Nie jesteśmy lekarzami dyżurnymi NFZ.
    Nie zlecono nam pracy zdalnej.
    Dyrektor zalecił pisemnie wybieranie urlopów ale kilka dni potem nie wyraża na nie zgody.
    Czy zachodzi tutaj sytuacja „Powstrzymania się od pracy w warunkach art. 210 § 1 k.p.” ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *