ISO w gabinecie stomatologicznym

Cały świat się standaryzuje. To fakt. Jedni przejmują i przyjmują dobre wzorce, inni niekoniecznie.

My w Europie zdecydowanie jesteśmy na czele standardów. Wszelkich.

Przykład?

Dyrektywa UE 1677/88 określająca krzywiznę ogórka w kontekście klasy jego jakości. Okazuje się, że tylko ogórek którego krzywizna nie jest większa niż 10 mm na każde 10 cm długości może dostąpić zaszczytu oznaczenia pierwszą klasą. Kto by się tam przejmował smakiem, nawożeniem, przechowywaniem czy transportem.

Dyrektywa UE 2257/1994 nie dopuszcza bananów  o anormalnej krzywiźnie.

Również biednej marchwi się dostało. Marchewka o średnicy na grubym końcu mniejszej niż 1,9 cm także nie jest produktem pierwszej klasy.

Jak żyć zatem? – zapyta poeta.

Ok, zapytasz co ma wspólnego standard ogórka, marchewki czy banana do gabinetu stomatologicznego?

Zasadniczo okazuje się, że dużo. Kluczem są słowa: powtarzalność, pewność, sprawdzalność.

iso-imageNa pewno spotkałeś się kiedyś ze znakiem ISO. Najczęściej widnieje on na stronach różnych organizacji, przedsiębiorców etc., którzy chwalą się zdobytą odpowiednią normą jakości.

Zastanawiałeś się kiedyś w ogóle co to jest ISO?

Jeżeli tak, to jesteś w forpoczcie wiedzących.

Jeżeli zaś nie, to nie martw się. Wiedza na temat norm ISO jest mocno ograniczona.

Jak wrzucisz hasło ISO do googla, ciocia Wiki wyświetli Ci, że ISO to inaczej International Organization for Standardization. Po polsku przetłumaczone zostało to, jako Międzynarodowa Organizacja Standaryzacyjna.

Trochę mało. Mówiąc po ludzku, ISO to zbiór norm, procedur składających się na tzw. System Zarządzania Jakością.

Generalnie System Zarządzania Jakością to zbiór wytycznych, które ułatwiają zarządzenie firmą, w tym przypadku, gabinetem stomatologicznym. Wszak Twój gabinet to nic innego, jak małe przedsiębiorstwo, którym trzeba sprawnie zarządzać, dbać o procedury, regularne zaopatrzenie, jakość usług, zadowolenie klienta. Prowadzenie gabinetu stomatologicznego wiąże się w wejściem w role nie tylko lekarza, ale i przedsiębiorcy, marketingowca, pr’owca, kadrowca, zaopatrzeniowca.

Oczywiście zbiory procedur są różne (organizacja wydała ich przeszło 19.500) i zostały pogrupowane w kategorie tematyczne, tzw. standardy. I tak mamy np. standard 9000 Zarządzanie jakością; standard 14000 Zarządzanie środowiskowe.

ISO można stosować i wdrażać do każdej niemal organizacji, niezależnie od wielkości i rodzaju. Gabinety stomatologiczne nie są tu wyjątkiem. Normy ISO są bowiem zasadniczo standardami uniwersalnymi, które można i należy dostosowywać do własnych potrzeb, celów i zamiarów. Nie mają one charakteru technicznego.

Z Twojego punktu widzenia, możliwą (w znaczeniu najbardziej sensową) do wdrożenia jest norma ISO 9001:2008 (wymagania Systemu Zarządzania Jakością), zgodna z polskim oznaczeniem Komitetu Normalizacyjnego PN-EN ISO 9001:2009.

Spotyka się w gabinetach również normy zgodne z ISO 14001zarządzanie środowiskowe; ISO/TS 27001zarządzanie bezpieczeństwem informacji; PN-N-/OHSAS 18001zarządzanie BHP

Zapytasz, po co to wszystko i ile to kosztuje?

Podkreśla się, że wdrożenie standardu ISO przekłada się na: wzrost jakości świadczonych usług medycznych; wzrost zaufania Pacjentów oraz firm i instytucji współpracujących; usprawnia funkcjonowanie firmy; usprawnia przepływ informacji wewnątrz firmy; wzrost przejrzystości reguł i procedur postępowania, co wszystko w rezultacie sprawiać ma większą konkurencyjność podmiotu na rynku i mniejsze koszty jego funkcjonowania.

Być może. Nie zaprzeczam, że tak nie jest.

Niestety ISO ma jednak jedną główną wadęcenę. Zdobycie certyfikatu wystawionego przez placówkę posiadającą akredytację Polskiego Komitetu Normalizacyjnego i całościowe wdrożenie standardu, to koszt nierzadko przekraczający 10.000 zł. Żeby nie było, to certyfikat jest ograniczony w czasie i należy go odnawiać, co oczywiście generuje kolejne koszty.

Z tego względu małe gabinety stomatologiczne rzadko decydują się na podjęcie aktywności w kierunku otrzymania certyfikatu. Najczęściej jest to domeną dużych graczy rynkowych, przychodni lub klinik stomatologicznych.

Co by jednak nie powiedzieć, to ISO ma niezaprzeczalną i niepodważalną zaletę.

Jaką?

O tym w kolejnym wpisie.

Do usłyszenia.

5 thoughts

  1. Jak często się zdarza, że wprowadza się ISO, które jest tylko na papierze i w trakcie audytów? Ja nie przywiązuje do tego uwagi w firmach usługowych – nie wiedzę z tego żadnej korzyści. Czy słusznie? Jak rozumiem, dowiem się z następnego wpisu 😉

    Natomaist w produkcji, wg mnie, ISO ma dużo większe znaczenie. Bo może zapewnić powtarzalność produktu i większą pewność wysokiej jakości produktu (ale z doświadczenia wiem, że też nie zawsze).

    1. Panie Macieju,
      Pierwszorzędnie dziękuję za pozostawienie śladu swojej obecności.
      Odnosząc się do tego, co Pan napisał. Zupełnie się z Panem zgadzam. ISO w produkcji, w procesach przemysłowych, gdzie chodzi o powtarzalność każdego produktu, jego niezawodność, unifikację etc. ma olbrzymie znaczenie.
      Jeżeli zaś chodzi o procesy medyczne i gabinety stomatologiczne… Cóż, nie chcę powiedzieć, że się to nie sprawdza. Nie robiłem szczegółowych badań, ale jak można zauważyć, wpis jest umiarkowanie sceptyczny.
      Osobiście uważam, że wprowadzanie ISO w gabinecie dla potrzeb Pacjentów NFZetowych, przy poziomie refundacji i gwarantowanej opiece medycznej (gwarantowanej=refundowanej), to śmiech na sali. Komuś w Ministerstwie i Centrali NFZ chyba się coś pomieszało. Same Państwo nie gwarantując opieki stomatologicznej na choćby dostatecznym poziomie (refundacja procedur medycznych jest żenująca pod względem ich zakresu i wyceny), wabi lekarzy wprowadzeniem ISO i standaryzacją. Chcąc pochwalić się przed wyborcami, usiłuje się przerzucić bocznymi drzwiami koszty na lekarzy. A przecież wszyscy wiemy, że finalnie i tak zapłaci Pacjent. Poza tym, jaka może być mowa o standaryzacji w gabinecie, skoro każdy pacjent jest inny i za każdym razem wiele elementów (zmiennych) ulega zmianie.
      Ma Pan rację. Audyt jest na początku i w trakcie prolongaty, co ma bezpośredni związek z …. Tak reszta w kolejnym wpisie.
      Pozdrawiam. Ciekawą stronę Pan prowadzi !

  2. NFZ zaczyna wymagać/promować wprowadzenie ISO w gabinetach stomatologicznych? Dodatkowe pkt w kontraktowaniu za to przyznaje? Bo jeżeli tak, to wg mnie jest to całkowicie nieopłacalne przy zabiegach refundowanych przez NFZ (zresztą Pan też to już zauważył).

    Jeżeli chodzi o ISO w gabinecie stomatologicznym, to jestem w stanie sobie to wyobrazić jedynie w większej klinice (kilka do kilkanaście unitów) i to jedynie w zakresie obsługi pacjenta w recepcji. W takim przypadku ładnie to może wyglądać marketingowo dla gabinetu (zawsze można w reklamie pochwalić się certyfikatem ISO) a przy zabiegach i tak już nie da się trzymać sztywnych wytycznych (i całe szczęście dla pacjenta).

    Zna Pan jakieś gabinety stomatologiczne, które mają certyfikaty ISO? I w jakim zakresie je posiadają?

    1. Już po części odpowiedziałem Panu, Panie Macieju na pytanie, poprzez zamieszczenie odpowiedniego wpisu. NFZ punkty przyznaje, i to nie mało. Oczywiście koszty są na tyle duże, że przy gabinetach jedno-dwustanowiskowych, świadczących usługi refundowane w ramach NFZ, jest to zupełnie nie opłacalne. Z drugiej strony strony, w Krakowie, ISO często decyduje o otrzymaniu kontraktu, z uwagi na dużą konkurencję. Jak ma się ISO, kontynuację, weekendy – to o kontrakt można być spokojnym. Poza tym, pacjent NFZ’etowy, nie wymaga cudów i ISO. Jemu chodzi głównie o to, by móc dostać się w rozsądnym czasie do lekarza, uzyskując usługę na dobrym poziomie, gdzie zamiast refundowanego amalgamatu, dostanie o niebo lepszy (nierefundowany) Ketac, kosztem lekarza, ale z pożytkiem dla tego pacjenta. Ale na to niestety już nikt nie patrzy.

      Znam takie gabinety. Wszystkie one to duże podmioty.

  3. No tak, temat na czasie – kontraktowanie 🙂
    Choć prywatnie dalej uważam, że ISO w gabinecie to zbyteczny luksus – a już szczególnie przy pacjencie na NFZ. Ale to już odwieczny temat narzekań na NFZ więc chyba, można ten wątek już zakończyć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *