Wiem – chwilę mnie na było.
Wiem – mogłem dać znać, że jestem.
Wiem – to nie tłumaczenie.
Ale wiem też – że:
- od tego czasu urodził mi się syn. Leon jest najwspanialszy;
- odszedłem z miejsca, gdzie próbowano mnie oszukiwać, co budzi moją największą odrazę;
- znalazłem piękny lokal w centrum Krakowa i udało mi się go urządzić dla wspólnej wygody;
- zrealizowałem szereg projektów podmiotów leczniczych na terenie całej Polski.
Trochę to wszystko musiało trwać.
Wiem
Ale jestem. W zasadzie byłem zawsze w komentarzach i kontakcie mailowym/telefonicznym.
Po raz kolejny dziękuję za wszystkie miłe słowa.
Wracam z radością !

